Masz pytania? Zadzwoń do nas +48 22 230 42 08
5 min czytania

Motywacja do odchudzania - dlaczego znika i jak ją utrzymać

Motywacja znika, bo jest zmienna z natury, a około trzeciego tygodnia kończy się nowość i tempo spadku zwalnia; utrzymuje ją system, który wymaga mało decyzji, cel zapisany w zachowaniach i mierniki procesu zamiast samej wagi. Poniżej: jak zapisać swoje „po co”, co robić w dołku trzeciego tygodnia, jak wrócić po potknięciu i kiedy „brak motywacji” to zmęczenie lub obniżony nastrój do pokazania lekarzowi.

W skrócie

  • Motywacja jest skutkiem systemu i pierwszych efektów, nie warunkiem startu: mniejsze tarcie, mniejsze kroki, stałe pory.
  • Zapisz „po co” jednym zdaniem w pierwszej osobie i cel w zachowaniu (np. „trzy posiłki z białkiem”), nie w kilogramach.
  • Dołek trzeciego tygodnia jest przewidywalny: kończy się nowość, pierwsza fala spadku to woda. Zmniejsz plan do wersji minimalnej, nie zaostrzaj i nie zmieniaj metody.
  • Mierz proces (dni z trzema posiłkami, treningi, kroki, sen, dni bez alkoholu) i zmiany poza wagą; regularne samomonitorowanie wymienia NICE.
  • Po potknięciu wracasz przy następnym posiłku, nie w następny poniedziałek; tygodnie zmęczenia i braku przyjemności to sprawa dla lekarza, nie dla silnej woli.

Autor: Nadzór merytoryczny: lek. Natalia Kopcińska, Dyrektor Medyczny VOY Zdrowie

Opublikowano Zaktualizowano Jak tworzymy treściBadania VOY

Uśmiechnięta kobieta, portret na jasnym tle

Motywacja jest skutkiem, nie warunkiem

„Muszę się najpierw zmotywować” ustawia sprawę na głowie. Motywacja zależy od snu, stresu, pory roku i tego, jak minął dzień - budowanie na niej planu na dwanaście miesięcy to planowanie remontu wokół pogody.

Działa odwrotna kolejność: system wymagający jak najmniej decyzji, potem pierwsze efekty, dopiero one rodzą motywację. Ludzie, którym się udaje, mają nie więcej samozaparcia, tylko mniej momentów w tygodniu, w których muszą cokolwiek postanawiać.

  • Mniejsze tarcie - zakupy zrobione, posiłek przygotowany, buty przy drzwiach.
  • Mniejsze kroki niż te, które wydają się sensowne.
  • Stałe pory zamiast „kiedy będę mieć czas”.

Formowanie nowego zachowania zajmuje tygodnie, nie dni, w bardzo indywidualnym tempie - badanie Lally i wsp. z 2010 r.. Mechanika: nawyk, który przetrwa.

Twoje „po co” - i jak je zapisać, żeby działało

Cel „schudnąć” nie utrzyma nikogo w listopadowy wtorek. Utrzymuje powód z ciężarem emocjonalnym i konkretną sceną: czwarte piętro bez zatrzymywania, koniec unikania zdjęć, samolot bez przedłużacza pasa, siła na dziecko w sobotę po południu, ciśnienie uporządkowane przed czterdziestką.

  • Zapisz „po co” jednym zdaniem, w pierwszej osobie, tam, gdzie zaglądasz codziennie. W tygodniu bez efektów to jedyna rzecz odróżniająca pauzę od rezygnacji.
  • Dołóż cel w zachowaniu, nie w kilogramach: „jem trzy posiłki z białkiem”, „chodzę na spacer po obiedzie”, „ćwiczę dwa razy w tygodniu”. Na kilogramy nie masz bezpośredniego wpływu, na zachowania pełny - wyznaczanie celów w redukcji wagi.

Dołek trzeciego tygodnia

Pierwsze dwa tygodnie niosą nowość i szybki spadek. Około trzeciego nowość się kończy, tempo zwalnia (pierwsza fala to głównie woda), a życie wraca z wyjazdami, obowiązkami i gorszym snem. Zapał spada, gdy plan zaczyna wymagać powtarzalności zamiast entuzjazmu. To przewidywalny punkt na krzywej - wpisz go do kalendarza z góry.

Co robić w tym tygodniu:

  • Zmniejsz plan zamiast porzucać: trzy treningi nierealne - zostaw jeden i spacer; gotowanie nie wchodzi - trzy powtarzalne proste posiłki. Minimalna wersja przez dwa tygodnie jest warta więcej niż idealna porzucona po trzech dniach.
  • Skróć horyzont: najbliższe siedem dni i jedna rzecz, którą na pewno zrobisz.

Czego nie robić:

  • Nie zaostrzaj planu w reakcji na wolniejsze tempo - cięcie porcji o połowę i dokładanie treningów w ciężkim tygodniu to najkrótsza droga do porzucenia wszystkiego.
  • Nie zmieniaj metody co dwa tygodnie - większość planów przegrywa nie dlatego, że były złe, tylko dlatego, że nie dostały czasu.
Kobieta w dresie idzie jasnym korytarzem - w trzecim tygodniu wystarczy minimalna wersja planu, byle bez przerwy

Chcesz rozpocząć leczenie?

Skonsultuj się z lekarzem online - konsultacja wideo w ciągu 24h. Sprawdź, czy leczenie jest dla Ciebie.

Mierz proces, nie tylko wynik

Jeśli jedynym miernikiem jest waga, oddajesz nastrój liczbie zależnej od wody, soli, cyklu, treningu i pory ostatniego posiłku - najszybszy sposób na wypalenie w cztery tygodnie.

PrzykładyOd czego zależy
Wynikwagawoda, sól, cykl, trening, pora ostatniego posiłku - nie masz na to bezpośredniego wpływu
Procesdni z trzema posiłkami, liczba treningów, średnia kroków, godzina snu, dni bez alkoholuw pełni od Ciebie; odhaczaj - seria wykonanych dni sama napędza kolejne; samomonitorowanie wymieniają wytyczne NICE
Zmiany poza wagąobwód talii, jak leżą konkretne spodnie, siła na treningu, jakość snu, wyniki badańod realnej zmiany składu ciała i zdrowia - jak mierzyć zmianę poza wagą

Nie rób tego w pojedynkę

  • Odpowiedzialność przed kimś to najbardziej niedoceniany element - nie kontrola ani wstyd, tylko umówiony moment rozmowy, który zmienia zachowanie w tygodniu przed nią: kontrola u dietetyka klinicznego, cotygodniowy wpis w aplikacji, spacer z kimś, kto czeka.
  • Otoczenie: rodzina i znajomi chcą pomóc, ale bez wskazówek komentują wagę, namawiają do dokładki, żartują z „diety”. Jedna konkretna rozmowa to odwraca - rozmowa z bliskimi o zmianie.
  • W programie VOY tę rolę pełnią regularne kontakty ze specjalistą i wspólny podgląd tych samych danych - decyzje podejmowane z kimś, kto widzi pomiary, są lepsze niż te z czwartku o dwudziestej trzeciej.

Chcesz rozpocząć leczenie?

Skonsultuj się z lekarzem online - konsultacja wideo w ciągu 24h. Sprawdź, czy leczenie jest dla Ciebie.

Potknięcia, przerwy i moment, w którym to nie jest już motywacja

Jeden weekend poza planem nie odwraca tygodni pracy - odwraca je decyzja „skoro już i tak”. Zasada: następny posiłek, nie następny poniedziałek. Po dłuższej przerwie: powrót do planu.

Bywa, że „brak motywacji” nie jest brakiem motywacji. Jeśli od tygodni budzisz się zmęczony mimo przespanej nocy, nic nie sprawia przyjemności, trudno się skupić, a apetyt wyraźnie się zmienił - to może być obniżony nastrój, przewlekłe niedosypianie albo problem widoczny dopiero w badaniach. NHS o obniżonym nastroju i o stałym zmęczeniu.

Kolejne „wzięcie się w garść” wtedy nie zadziała i nie ma to nic wspólnego z charakterem. Pokaż sprawę lekarzowi; badania krwi są zalecanym punktem wyjścia. Redukcja z zespołem, który patrzy też na te rzeczy: jak działa program VOY.

Najczęściej zadawane pytania

Jak zmotywować się do odchudzania, kiedy nie mam na nic siły?

Nie zaczynaj od motywacji, zacznij od jednej rzeczy tak małej, że trudno jej nie zrobić: spacer po obiedzie albo białko w śniadaniu. Motywacja pojawia się po pierwszych powtórzeniach i pierwszych efektach, nie przed nimi. Jeśli brak siły trwa tygodniami i towarzyszy mu obniżony nastrój lub stałe zmęczenie, sprawdź to u lekarza.

Dlaczego motywacja znika po dwóch, trzech tygodniach?

Bo kończy się efekt nowości, tempo spadku naturalnie zwalnia po pierwszej fali związanej z wodą, a codzienność wraca ze wszystkimi obowiązkami. To przewidywalny punkt, a nie dowód na to, że plan nie działa. Najlepsza reakcja to zmniejszyć plan do wersji minimalnej i utrzymać ciągłość, zamiast zaostrzać albo rezygnować.

Co zrobić po weekendzie kompletnie poza planem?

Wrócić przy następnym posiłku, nie w następny poniedziałek. Nie odrabiaj głodówką ani dodatkowym treningiem - to pogłębia cykl restrykcji i objadania. Zapisz, co konkretnie było wyzwalaczem, bo ta informacja jest warta więcej niż samo poczucie winy.

Czy nagradzanie się za postępy ma sens?

Ma, pod warunkiem że nagrodą nie jest jedzenie. Nagradzaj serię wykonanych dni, a nie liczbę na wadze, bo tylko na to pierwsze masz pełny wpływ. Dobrze działają nagrody wspierające plan: buty do chodzenia, dobry nóż kuchenny, karnet na basen.

Czy warto ogłaszać innym, że się odchudzam?

Zależy od otoczenia. Jednej lub dwóm osobom, które realnie kibicują, warto powiedzieć - regularne pytanie „jak idzie” działa jak umówiona kontrola. Szerokie ogłaszanie bywa przeciwskuteczne, bo dokłada presję i komentarze na temat wyglądu. Najlepiej sprawdza się jedna konkretna osoba plus specjalista, z którym widzicie te same dane.

Justyna Herbut

Autor artykułu

Justyna Herbut

Dietetyk prowadzący - VOY Zdrowie

Od lat prowadzi pacjentów z chorobą otyłościową, łącząc dietetykę kliniczną z technikami terapii poznawczo-behawioralnej i wsparciem leczenia prowadzonego przez lekarza. Współtworzyła jeden z największych programów leczenia otyłości w Polsce.

Profil: Justyna Herbut
Natalia Kopcińska

Nadzór merytoryczny

lek. Natalia Kopcińska

Dyrektor Medyczny - VOY Zdrowie

Lekarz z aktywnym prawem wykonywania zawodu. Jako dyrektor medyczny kieruje placówką podstawowej opieki zdrowotnej, a w czasie pandemii COVID-19 koordynowała punkty wymazowe i centrum szczepień. Dziś w całości skupiona na medycznym leczeniu otyłości.

Profil: lek. Natalia Kopcińska

Chcesz rozpocząć leczenie?

Skonsultuj się z lekarzem online - konsultacja wideo w ciągu 24h. Sprawdź, czy leczenie jest dla Ciebie.

Ważne: Informacje w tym artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują konsultacji lekarskiej. O doborze leczenia zawsze decyduje lekarz.

Bądź wśród pierwszych

Wypełnij krótką ankietę i sprawdź, czy program jest dla Ciebie.

Niniejsza informacja przedstawia warunki cenowe oferowanych świadczeń zdrowotnych i nie stanowi zachęty do skorzystania z leczenia. O kwalifikacji do programu oraz rozpoczęciu leczenia każdorazowo decyduje lekarz po przeprowadzeniu oceny medycznej.