Masz pytania? Zadzwoń do nas +48 22 230 42 08
5 min czytania

Efekt jojo - dlaczego waga wraca po diecie i jak tego uniknąć

Waga wraca po diecie, bo po redukcji rośnie apetyt sterowany hormonalnie, spada wydatek energetyczny, a plan kończył się w dniu osiągnięcia celu. Chroni umiarkowane tempo, białko, trening siłowy i zaplanowana faza utrzymania. Poniżej mechanizm, lista rzeczy, które realnie chronią, i scenariusz na tydzień, w którym waga zaczyna wracać.

W skrócie

  • Hormonalne skutki redukcji (mniej leptyny, więcej greliny) utrzymywały się w badaniu z 2011 r. jeszcze rok po zakończeniu diety.
  • Po redukcji wydatek energetyczny spada bardziej, niż wynika z niższej masy ciała - dawne „normalne” jedzenie jest teraz nadwyżką.
  • Chroni: tempo 0,5-1 kg tygodniowo, białko ok. 1,2-1,6 g/kg w redukcji, trening siłowy co najmniej 2 dni w tygodniu.
  • Ustal z góry próg reakcji: 2-3 kg powyżej wagi docelowej, i patrz na średnią tygodniową, nie na pojedynczy pomiar.
  • Gdy waga wraca: sprawdź trend, nie wprowadzaj głodówki, zapisuj jedzenie przez trzy dni, odbuduj trzy nawyki, nie dziesięć.

Autor: Nadzór merytoryczny: lek. Natalia Kopcińska, Dyrektor Medyczny VOY Zdrowie

Opublikowano Zaktualizowano Jak tworzymy treściBadania VOY

Ilustracja: schodki w górę i w dół

Czym właściwie jest efekt jojo

Efekt jojo to powrót masy ciała po zakończonej redukcji - zwykle do punktu wyjścia, czasem wyżej, najczęściej w ciągu roku lub dwóch. Definicja i typowy przebieg: hasło „efekt jo-jo”.

Masa ciała nie jest wynikiem samej silnej woli - jest wynikiem systemu, który organizm aktywnie reguluje. WHO opisuje otyłość jako stan przewlekły, wymagający długofalowego postępowania. Powrót wagi po ośmiu tygodniach restrykcji jest przewidywalnym zakończeniem planu, który nie miał ciągu dalszego.

Za powrót wagi odpowiadają dwie rzeczy naraz:

  • biologia - po redukcji zmienia się gospodarka głodu, sytości i wydatku energetycznego,
  • zachowanie - myślenie o „diecie” jako o stanie tymczasowym, który kiedyś się kończy.

Biologia: dlaczego organizm dopomina się o zwrot

  • Hormony głodu wracają wolniej niż waga. Po utracie masy ciała spada leptyna (sygnał o zapasach energii), a rośnie grelina (nasila głód). W badaniu z 2011 r. te zmiany utrzymywały się rok po zakończeniu redukcji, mimo że uczestnicy część kilogramów już odzyskali. Przez wiele miesięcy po celu Twój apetyt będzie większy niż u osoby, która zawsze ważyła tyle, ile Ty teraz - to stan do wliczenia w plan, nie słabość. Więcej: leptyna i grelina.
  • Wydatek energetyczny spada bardziej, niż wynika z nowej masy ciała. Organizm oszczędza: mniej spontanicznej aktywności, częściej winda, treningi z mniejszą intensywnością przy tym samym poczuciu wysiłku. Powrót do jedzenia sprzed diety oznacza teraz nadwyżkę. Szczegóły: adaptacja metaboliczna.
  • Bardzo szybka redukcja zabiera mięśnie. Im głębszy deficyt i mniej białka, tym większa część utraconej masy pochodzi z mięśni. Każdy taki cykl obniża punkt startowy do następnej próby - po trzech rundach głodówek ta sama osoba ma trudniej niż za pierwszym razem.

Dlatego dwie rzeczy chronią już w trakcie redukcji:

Roześmiany mężczyzna w niebieskiej koszulce na siłowni

Chcesz rozpocząć leczenie?

Skonsultuj się z lekarzem online - konsultacja wideo w ciągu 24h. Sprawdź, czy leczenie jest dla Ciebie.

Zachowanie: druga połowa problemu

  • „Dieta” z datą końca zawsze się kończy. Jeśli plan to zbiór restrykcji nie do zniesienia dłużej niż kilka tygodni, pytanie brzmi nie „czy wrócę do dawnego jedzenia”, tylko „którego dnia”. Test: czy wyobrażasz sobie, że jesz tak jeszcze za rok?
  • Myślenie zero-jedynkowe. Jeden gorszy posiłek zamienia się w gorszy dzień, tydzień, porzucenie planu. Nie chodzi o kalorie z tego posiłku, tylko o etykietę „zepsute”. Osoby, które utrzymują masę ciała latami, wracają do rytmu po jednym posiłku, nie po miesiącu.
  • Brak planu na to, co po celu. Dokładny plan na drogę w dół i żaden na dalej. Utrzymanie to osobny etap z innymi zasadami - wymaga decyzji, nie rozpędu.
  • Życie, które nie mieści się w planie. Wyjazd, święta, dyżury, choroba dziecka, remont - to normalna zawartość każdego półrocza, nie wyjątki. Plan działający tylko w idealnym tygodniu przestaje działać w pierwszym nieidealnym.

Co realnie chroni przed powrotem wagi

Sześć rzeczy, które dają największą różnicę - w trakcie redukcji i po niej.

KonkretDlaczego działa
Tempo do utrzymaniaok. 0,5-1 kg tygodniowo, nie głodówkamniejszy deficyt hormonalny na końcu, mniej utraconych mięśni; różnica między 0,7 a 1,5 kg/tydz. ujawnia się pół roku później
Białko w każdym posiłkuporcja wielkości dłoni przy każdym z 3 głównych posiłkówchroni mięśnie i sytość; lepiej niż cała pula białka w jednej kolacji
Trening siłowyco najmniej 2 dni w tygodniu, do tego 150-300 min umiarkowanej aktywności wg WHOdecyduje, ile utraconych kilogramów pochodzi z tkanki tłuszczowej
Ważenie dla trenduśrednia z tygodnia, nie wynik dniawaga waha się o 1-2 kg z powodów niezwiązanych z tłuszczem; średnia to system wczesnego ostrzegania
Zaplanowana faza utrzymaniapowrót do poziomu utrzymania stopniowo, przez kilka tygodniutrzymanie to osobny etap na miesiące: waga w wąskim przedziale, nawyki bez zmian
Próg reakcji z góryjedna liczba, zwykle 2-3 kg powyżej wagi docelowejsygnał do działania, nie do paniki; bez progu łatwo pół roku nie zauważyć dryfu w górę

Tydzień, w którym waga zaczyna wracać

Najważniejsze dzieje się nie po roku, tylko w tygodniu, w którym średnia pierwszy raz wyraźnie idzie w górę. Miej ten scenariusz przygotowany zawczasu.

  • Krok 1: sprawdź, czy to trend. Porównaj średnią z ostatnich siedmiu dni ze średnią sprzed dwóch tygodni. Jeden wyższy pomiar po słonym obiedzie to nie powrót wagi.
  • Krok 2: nie wprowadzaj głodówki. Cięcie porcji o połowę uruchamia dokładnie ten mechanizm, który doprowadził do odbicia. Wracasz do poprzedniego, umiarkowanego deficytu.
  • Krok 3: przez trzy dni zapisuj wszystko bez zmieniania jedzenia. Zwykle wystarczy, żeby zobaczyć, gdzie wróciły dawne wzorce: napoje, dokańczanie po dzieciach, oliwa na oko, weekend.
  • Krok 4: odbuduj trzy kotwice, nie dziesięć. Trzy nawyki, które działały najlepiej - np. śniadanie z białkiem, spacer po pracy, stała pora snu - i przez dwa tygodnie tylko one. Scenariusz: powrót do planu po przerwie.

Jeśli za Tobą jest kilka takich cykli, problemem nie jest kolejna dieta, tylko brak etapu utrzymania i brak kogoś, kto patrzy na Twoje dane razem z Tobą. Pod opieką: zobacz, jak działa program VOY - z lekarzem, dietetykiem klinicznym i pomiarami w aplikacji, także po osiągnięciu celu.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego waga wraca po diecie, mimo że jem mniej niż kiedyś?

Bo po redukcji zmieniają się dwie rzeczy naraz: rośnie apetyt sterowany hormonalnie, a wydatek energetyczny spada bardziej, niż wynikałoby z samej niższej masy ciała. Efekt jest taki, że dawna „normalna” ilość jedzenia jest teraz nadwyżką, a utrzymanie planu wymaga więcej wysiłku niż w trakcie odchudzania.

Jak uniknąć efektu jojo?

Trzy rzeczy dają największą różnicę: umiarkowane tempo redukcji zamiast głodówki, białko i trening siłowy chroniące mięśnie oraz zaplanowana faza utrzymania po osiągnięciu celu. Do tego jedna liczba jako próg reakcji, zwykle 2-3 kg powyżej wagi docelowej, i ważenie się z patrzeniem na średnią tygodniową.

Ile trwa faza utrzymania wagi?

Formalnie nie kończy się nigdy, ale najtrudniejsze są pierwsze miesiące, kiedy hormonalne skutki redukcji jeszcze się utrzymują. Praktycznie warto założyć, że przez rok utrzymanie jest osobnym, świadomym etapem z własnym celem: waga w wąskim przedziale i nawyki bez zmian, a nie powrót do sposobu jedzenia sprzed redukcji.

Czy efekt jojo jest nieunikniony?

Nie, ale nie znika sam. Powrót wagi jest domyślnym zakończeniem planu, który miał datę końca i nie przewidywał utrzymania. Jeśli tempo było umiarkowane, mięśnie chronione, a po osiągnięciu celu zaplanowano kolejny etap, szanse rosną wyraźnie - zwłaszcza gdy ktoś patrzy na Twoje pomiary razem z Tobą.

Czy ważyć się codziennie, czy to nasila stres?

Codzienny pomiar pomaga, ale tylko wtedy, gdy oceniasz średnią z tygodnia, a nie pojedynczy wynik. Wahania rzędu 1-2 kg wynikają z wody, zawartości jelit i fazy cyklu. Jeśli codzienne ważenie pogarsza Twoje samopoczucie, ustaw jeden stały dzień w tygodniu - ważniejsza jest regularność niż częstotliwość.

Justyna Herbut

Autor artykułu

Justyna Herbut

Dietetyk prowadzący - VOY Zdrowie

Od lat prowadzi pacjentów z chorobą otyłościową, łącząc dietetykę kliniczną z technikami terapii poznawczo-behawioralnej i wsparciem leczenia prowadzonego przez lekarza. Współtworzyła jeden z największych programów leczenia otyłości w Polsce.

Profil: Justyna Herbut
Natalia Kopcińska

Nadzór merytoryczny

lek. Natalia Kopcińska

Dyrektor Medyczny - VOY Zdrowie

Lekarz z aktywnym prawem wykonywania zawodu. Jako dyrektor medyczny kieruje placówką podstawowej opieki zdrowotnej, a w czasie pandemii COVID-19 koordynowała punkty wymazowe i centrum szczepień. Dziś w całości skupiona na medycznym leczeniu otyłości.

Profil: lek. Natalia Kopcińska

Chcesz rozpocząć leczenie?

Skonsultuj się z lekarzem online - konsultacja wideo w ciągu 24h. Sprawdź, czy leczenie jest dla Ciebie.

Ważne: Informacje w tym artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują konsultacji lekarskiej. O doborze leczenia zawsze decyduje lekarz.

Bądź wśród pierwszych

Wypełnij krótką ankietę i sprawdź, czy program jest dla Ciebie.

Niniejsza informacja przedstawia warunki cenowe oferowanych świadczeń zdrowotnych i nie stanowi zachęty do skorzystania z leczenia. O kwalifikacji do programu oraz rozpoczęciu leczenia każdorazowo decyduje lekarz po przeprowadzeniu oceny medycznej.